DRAGAN Sara

Telemann-Fantazja nr 4 – To jedna z trudniejszych Fantazji Telemanna: szybkie tempo w obu skrajnych częściach, duże zagęszczenie akordów. Sara Dragan wydobyła taneczność obu części skrajnych przy równoczesnej precyzji i bardzo dobrej intonacji.

Stylowe granie, bardzo ładna barwa dźwięku, wiele finezji, piękne kontrasty dynamiczne. Bardzo dobre części skrajne, mniej przekonująca interpretacja Grave, ze zbyt długimi pauzami podczas powrotu smyczka do żabki. Zdarzały się drobne zahaczenia, czasem nie odezwała się struna e, ale nie rzutowało to na wykonanie utworu, które oceniam bardzo wysoko.

Ignacy Zalewski- Przedświt– Utwór zagrany na pamięć. Ciekawe, przekonujące, pełne temperamentu wykonanie. Mięsisty dźwięk we fragmencie początkowym, wyważone piano na końcu utworu. Dość szybkie tempo części środkowej podkreśliło znakomicie dzikość i żywiołowość tego fragmentu. Mocne akcenty przywodzą na myśl skojarzenia z początkowym fragmentem Sequenzy na skrzypce Luciano Berio.

Wieniawski -Kaprys op. 10 nr 6 „Prelud” – Pod koniec części akordowej zarówno na początku, jak i w jej powrocie- lekko zachwiany puls, niepotrzebny pośpiech, brak precyzji intonacyjnej, nerwowość. Za to środkowe velocite zagrane bardzo precyzyjnie, błyskotliwie, z lekkością.

Paganini- Kaprys op. 1 nr 2 – bardzo piękna zabawa dynamiką. Kaprys, pomimo dużych trudności wykonawczych zagrany w częściach skrajnych lekko, od niechcenia, finezyjnie, za to w momentach kulminacyjnych: dużym dźwiękiem, z pasją i energią. Świetna koordynacja obu rąk, bardzo dobra intonacja.

~ Agnieszka Marucha

DZIEDZIC Wiktor

F. Telemann- Fantazja nr 7 – Interpretacja wyważona, precyzyjna. Duże opanowanie. W części II i III zabrakło nieco finezji, zabawy kolorystyką ale jest to kwestia gustu i osobistych preferencji. Kandydat w powtórkach mógłby pokusić się o dodanie ozdobników, co dość często jest w tej chwili często praktykowane podczas wykonywania wolnych części Fantazji Telemanna. Bardzo podobało mi się brawurowo wykonana część IV.

Wieniawski- Kaprys op. 10 nr 7 „La Cadenza” , Paganini-Kaprys op.1 nr 2 – Oba kaprysy wykonane bardzo dobrze, pomimo drobnych usterek intonacyjnych i artykulacyjnych. W kaprysach Wiktor Dziedzic pokazał ogromny potencjał, jaki posiada jako skrzypek; potencjał, który na pewno niedługo rozwinie do maksimum.

Ignacy Zalewski –Przedświt – Interpretacja inna od gry poprzedniej kandydatki; zdecydowana, męska gra. W mojej opinii to był najlepszy utwór tego kandydata, najdojrzalej zagrany. Akcenty bardzo selektywne, klarowny duży, pełny dźwięk, zabawa kolorami, duża amplituda dynamiczna. Wyczekane pauzy w części końcowej, bardzo dobre wyczucie czasu. Tutaj również zdarzały się drobne usterki intonacyjne ale nie miały wpływu na ogólną, wysoką ocenę utworu.

~ Agnieszka Marucha

EYRU Feng

Ciekawy kandydat, z wyrobionym stylem muzycznym, interpretujący te same utwory zgoła inaczej niż Polacy, doskonale przygotowany, o wspaniałej technice skrzypcowej i równoczesnej muzykalności.

 

Zalewski-„Przedświt” – Tempo początkowe w „Przedświcie” było wolniejsze niż w interpretacji poprzednich kandydatów. Feng Eyru pokazał nam ten sam utwór, a jednak jego interpretacja była odmienna od innych – jakby ten utwór zyskał nowe oblicze – oblicze Wschodu. Intonacja w całym utworze była bardzo precyzyjna, oktawy w końcowym fragmencie „Przedświtu”-czyste i klarowne jak stal. Świetnie zagrana część pizzicato-doskonale pokazana dwugłosowość i wydobyte kontrasty. Przeszkadzał mi niekiedy przeforsowany dźwięk w momentach kulminacyjnych utworu oraz gdzieniegdzie lekko usztywnione vibrato.

F. Telemann – Fantazja nr 5 – Fantazja nr 5 to jedna z najtrudniejszych Fantazji Telemanna. Tutaj znów niezwykle podobała mi się pasja i muzykalność Chińczyka. Kontrasty dynamiczne, ciekawe frazowanie, stylowe zakończenia fraz, wirtuozeria. Przeszkadzał jedynie niekiedy przeforsowany dźwięk, szczególnie w akordach. Zdarzały się również ubytki intonacyjne. Moim zdaniem, kandydat mógłby w niektórych momentach grać lżej i delikatniej.

Wieniawski – Kaprys op 10 nr 7 „La Cadenza” – Bardzo dobre otwarcie kaprysu-wyważone, czyste, grane ciężkim, mięsistym dźwiękiem, który jest chyba znakiem rozpoznawczym Chińczyka. Środkowa, szybka część również bardzo dobra -poza najwyższymi nutami zgranymi nieznacznie za nisko – nie zagoniona, opanowana, wykonana selektywnie. Zabrakło mi tutaj finezji i lekkości ale i tak wykonanie kaprysu oceniam bardzo wysoko.

Paganini – Kaprys op 1 nr 17 – Ukoronowaniem występu Feng Eyru był brawurowo wykonany kaprys nr 17 N. Paganiniego. Wykonanie wzorcowe.

~ Agnieszka Marucha

FRAŚ Bartłomiej

F. Telemann -Fantazja 1 – Bartłomiej Fraś to kandydat, mający wiele do powiedzenia, niezwykle muzykalny. Jego wykonania, choć może nie zawsze idealnie precyzyjne, były bardzo ciekawe i przekonywujące. We wszystkich utworach pokazał wiele ciekawych pomysłów interpretacyjnych.

Znakomity Telemann. Powiew świeżości. Swobodne, bardzo stylowe granie, dużo zabawy formą, sposobami wypowiedzi w części pierwszej. Skrząca się, wirtuozowska część II. Kontemplacyjna część III. Mam wrażenie, że kandydat doskonale rozumie tę muzykę, i poza jej melodyką wydobył wszystkie niuanse i smaczki w niej zawarte.  Kandydat gra tę  Fantazję tak, jakby trzymał w ręku instrument i smyczek z epoki. Dla mnie z całą pewnością najciekawsze wykonanie Fantazji Telemanna z całej dzisiejszej sesji porannej.

Wieniawski – Kaprys op. 10 nr 8 „Le Chant de Bivac” – Kaprys, rzadziej pojawiający się w repertuarze skrzypków, zagrany z rozmachem, energią i wigorem.  Zdarzały się czasami zahaczenia, mankamenty instrumentu w postaci „wilków”, jakieś drobiazgi intonacyjne, ale nie przeszkadzały one w odbiorze utworu.

Paganini- Kaprys op.1 nr 10 – Bardzo dobre rozpoczęcie kaprysu, niestety po drobnym wypadku ze smyczkiem  pojawiła się nerwowość, a staccato stało się mniej precyzyjne.

Ignacy Zalewski –„Przedświt” – Mroczna, dzika interpretacja utworu. Ciekawe pomysły kolorystyczne i muzyczne.

~ Agnieszka Marucha

KURIHARA Issei

Fantazję w tym wykonaniu cechowało bardzo świadome operowanie czasem i stylowe prowadzenie narracji, które tylko czasem burzyła zbyt szybka wibracja i bardzo drobne uchybienia intonacyjne. Bardzo dobry wydźwięk całości mogłyby dopełnić jedynie odważniejsze kontrasty dynamiczne. Kaprys N. Paganiniego numer 1 ukazany został w niezwykle lirycznej odsłonie, dominującej nad jego idiomem wirtuozowskim. Była to bardzo ciekawa interpretacja tego utworu.

La Cadenza w części „A”, choć bardzo precyzyjna, pozbawiona był kierunku i potoczystego frazowania. Dźwięk skrzypiec, który od początku występu był nieco powierzchowny i nasycony jednolitą, szybką wibracją, nie pasował do spokojnego nastroju pierwszych taktów utworu. Adrenalina najprawdopodobniej wpłynęła również na tempo i precyzję części „B”.

Przedświt zyskał w tej interpretacji dość chłodny koloryt, a w jego statyczności było coś hipnotyzującego.

~ Wojciech Koprowski

KWAŚNIKOWSKA Roksana

Przedświt był od pierwszych dźwięków porywający i niezwykle rozemocjonowany, narracja bardzo wartka, zaś dźwięk w każdej swej odsłonie ukazywał Uczestniczkę jako wytrawną skrzypaczkę. Na porywającą interpretację składały się również bardzo wyraziste kontrasty i zróżnicowane kolory.

Świetnie utrzymane napięcie w I części Fantazji podkreślała ascetycznie czysta barwa dźwięku, z dużym wyczuciem kreowana prawą ręką, nie zaś „duszną perfumą” permanentnej wibracji, która używana była przez Roksanę Kwaśnikowską zawsze świadomie, pełniąc niejako rolę ozdobnika. Kolejne ogniwa Fantazji skontrastowane były w tej interpretacji z wielkim wyczucie stylu i przy umiejętnym eksponowaniu ich idiomu tanecznego.

La Saltarella w wykonaniu Uczestniczki była bardzo wzburzona, wartka i wyjątkowo wirtuozowska, zaś Kaprys N. Paganiniego żywiołowy, pozbawiony obaw, czy wręcz pardonu i niezwykle szybki. Jakość dźwięku w staccato mogła budzić pewne zastrzeżenia.

~ Wojciech Koprowski

MALCOLM Barbara

Szlachetny, choć czasem nieco powierzchowny dźwięk skrzypiec w Fantazji, zdradzał nerwowość, która nie zawsze znajdowała odzwierciedlenie w tekście muzycznym. Większą uwagę zwracały natomiast śmiało stosowane zdobienia podkreślające improwizacyjny charakter wypowiedzi, tak cenny w interpretacjach G. P. Telemanna.

Choć wykonanie N. Paganiniego nie było nieskazitelne pod względem intonacji i klarowności artykulacji, na odnotowanie zasługuje wielka dbałość o ciągłość wypowiedzi, niełatwej do uzyskania w Kaprysie numer 17.

La Saltarella była niezwykle eteryczna i zagrana jakby na jednym wydechu. Zastanawiały jedynie śmiałe portamenta, a właściwie glissanda stosowane często na końcach zdań.

Przedświt wykonany został z pamięci i w sposób bardzo pewny. Zabrakło nieco niuansów, które różnicowałyby i uatrakcyjniały ton wypowiedzi. Wyrafinowane wyczucie czasu z Fantazji zastąpiła tu narracja emocjonująca, lecz nieco jednostajna.

~ Wojciech Koprowski

MARUT Mateusz

G.P. Telemann poprzez barwę dźwięku i dobór temp, zyskał w tym wykonaniu oblicze spokojniejsze i stonowane. W ten obraz interpretacji nie wkomponowała się jednakże dość szybka i wąska wibracja. Narracja prowadzona była świadomie, zaś sposób realizacji afektów i trafnie dobrane zdobienia składały się na interpretację spójną i przekonującą.

Zupełnie inny obraz skrzypka ukazał się słuchaczom już od pierwszych dźwięków kaprysów. Żywiołowa i odważnie prowadzona narracja nie mogła jednakże przyćmić licznych niedostatków intonacyjnych.

Przedświt w interpretacji Uczestnika był mroczny, mglisty i niepokojący.

~ Wojciech Koprowski

 

IZDEBSKI Mateusz

F. Telemann -Fantazja nr 2 – Fantazja zagrana stylowo, lekko, z wyczuciem. Bardzo ładna realizacja ozdobników i duża dbałość o jakość i klarowność dźwięku. Pierwsza część zagrana jeszcze trochę nieśmiało.  Ciekawa, taneczna, skrząca się część II. Efektowna, brawurowo wykonana cz. III.

Paganini- Kaprys op. 1 nr 23 – Kaprys zagrany ciekawie, z polotem, energią. Pomimo drobnych niedostatków intonacyjnych (szczególnie w oktawach) i czasem przeforsowanego dźwięku wykonanie to bardzo mi się podobało. Mateusz Izdebski w znakomity sposób ukazał warstwę muzyczną kaprysu, nie umniejszając jego wirtuozerii.

Wieniawski – Kaprys op. 10 nr 6 „Prelud” – Bardzo dobrze zagrana wolna część kaprysu, piękna wibracja, doskonałe frazowanie. Moim zdaniem jeden z najlepszych „Preludów” w I etapie.

Mateusz Izdebski to bardzo zdolny, muzykalny młody człowiek obdarzony dużą wrażliwością i ciekawą osobowością muzyczną. Oba kaprysy bardzo zyskały w jego wykonaniu-zagrane były jak utwory, interesująco, z wyczuciem i dbałością o oddech i właściwe frazowanie.

I.Zalewski –„Przedświt” – „Przedświt” zagrany z pasją, interesująco. Początek był nieco nerwowy ale im dalej skrzypek zagłębiał się w utwór, tym jego interpretacja bardziej mnie przekonywała. Mankamentem był jednak czasem przeforsowany dźwięk w górnych rejestrach instrumentu. Piękne kontrasty dynamiczne w „pizzicatowej” części ”Przedświtu”.

~ Agnieszka Marucha

 

KOLIADA Natalia

F. Telemann -Fantazja nr 7 – Część I Fantazji-lekko zachowawcza, zbyt swobodna rytmicznie, ze zbyt długimi przerwami przed akordami, realizacja niekiedy lekko zaburzała rytmiczny przebieg tej części. Plusem wykonania były walory dźwiękowe i kolorystyczne. Dużo lepsza część druga-pełna polotu i wirtuozerii. Tutaj jednak przeszkadzał mi niekiedy forsowany dźwięk w forte. Wolna część III niestety nieprecyzyjna pod względem intonacyjnym, za to bardzo ciekawie zrealizowana została tutaj warstwa improwizacyjna: dobrze i z pomysłem dobrane ozdobniki w powtórzeniach poszczególnych fragmentów.

Wieniawski- Kaprys op. 10 nr 2 „La velocite” – Kaprys Wieniawskiego zagrany bardzo dobrze pod względem intonacji i precyzji. Nie było tutaj pospiechu, kandydatka panowała w pełni nad obiema rękami, wszystkie nutki zostały wygrane. Lewa ręka praktycznie bez zarzutu. Niestety kaprys ten, jak dla mnie, zagrany został zbyt ciężko, zabrakło lekkości w smyczku i śpiewności we frazowaniu.

Paganini- Kaprys op. 1 nr 6 – Kaprys nr 6 Paganiniego, tak jak poprzedni utwór- zagrany został poprawnie. Jednak to wykonanie trochę mnie znużyło, zabrakło mu polotu, lepszego operowania barwą dźwięku, płynności frazowania.

Zalewski –„Przedświt” – Wykonanie „Przedświtu” było dobre, lecz nie wspaniałe. Zabrakło mi tutaj dramatyzmu, przeszkadzała spięta wibracja i niedoskonałości intonacyjne. Zbyt dużo kontroli a za mało gry spontanicznej, żywiołowej. Widać tutaj potencjał techniczny kandydatki, lecz nasuwa się refleksja, że powinna ona popracować jeszcze nad warstwą wyrazową zarówno w kaprysach jak i „Przedświcie”.

~ Agnieszka Marucha

KATANA Krzysztof

Telemann – Fantazja nr 1 – Fantazja zagrana w stylu romantycznym. W całym utworze, poza wieloma atutami w postaci bardzo ciekawych rozwiązań improwizacyjnych (dodane ozdobniki w powrocie cz.II) i  ładnymi kontrastami kolorystycznymi, przeszkadzały mi dość liczne niedostatki intonacyjne. Część II-efektowna, ale dla mnie przewibrowana. Skrzypek niekiedy „walczył” tutaj z materią.

Wieniawski-Kaprys op. 10 nr 5 „Alla Saltarella” – To wykonanie, pomimo wielu jego walorów, niestety do mnie nie przemówiło. Przeszkadzała mi nieprecyzyjna intonacja, niektóre fragmenty brzmiały za ciężko.

Paganini Kaprys op. 1 nr 23 – W kaprysie kandydat zaprezentował zarówno bardzo dobrą technikę akordową jak i biegłość lewej ręki. Atutem wykonawczym była efektownie zagrana część środkowa. W części oktawowej przeszkadzały mi jednak niepotrzebne glissanda.

I.Zalewski –„Przedświt” – „Przedświt” zaprezentowany został jeszcze inaczej, niż w poprzednich kreacjach. Nie zabrakło celowych zabiegów sonorystycznych, dużym plusem była zróżnicowana wibracja. Pięknie wykonany został fragment z pizzicato, duże wrażenie zrobiła na mnie w tej części utworu rozpiętość amplitudy dynamicznej oraz doskonałe wyczucie muzycznego czasu.

~ Agnieszka Marucha

MOMOKO Konishi

Zalewski–„Przedświt” – Kolejna ciekawa odsłona utworu obowiązkowego. Wykonanie bez zarzutu jeśli chodzi o sprawy techniczne, jednak zabrakło mi tutaj spontaniczności, pasji. Miałam wrażenie, że Japonka za bardzo chce wszystko w tym utworze kontrolować, gra z pewną rezerwą.

G.F. Telemann- Fantazja nr 9 – Fantazja Telemanna zagrana została przez  Konishi Momoko w estetyce romantycznej. Wiele było tu bardzo ciekawych momentów, widać, że kandydatka ma bardzo dobrze opanowany warsztat instrumentalny. Moje zastrzeżenia dotyczyły głownie stylu: wszystkie części zagrane zostały zbyt ciężko, zbyt osadzonym smyczkiem. Zabrakło finezji, budowania nastroju i zabawy kolorem.

Wieniawski – Kaprys  nr 5 op. 10 „Alla Saltarella” – Po nieco niefortunnym rozpoczęciu kaprysu (intonacja), dalsza jego część zaprezentowana została bardzo zgrabnie.

Paganini- Kaprys op.1 nr 21 – Bardzo dobre, jędrne staccato w środkowej części utworu. Czasem trochę nerwowo.

Konishi Momoko to bardzo sprawna warsztatowo skrzypaczka. Jej postawa przy instrumencie, pochylanie się ze skrzypcami od pierwszych taktów przypominała mi grę znakomitej japońskiej skrzypaczki- Midori. Niestety, we wszystkich utworach wykonywanych przez nią w I etapie zdarzały się niedoskonałości intonacyjne, przeszkadzał również dość jednostajny rodzaj dźwięku. Za to urzekała piękna wibracja.

~Agnieszka Marucha

KUBOTA Hayato

F. Telemann –Fantazja nr 1 – Pierwsza część Fantazji wykonana w dość żywym tempie (może nawet mogłaby być odrobinę wolniejsza), swobodnie, z myśleniem „do przodu”. Część II –wirtuozowska, w najlepszym znaczeniu tego słowa. Grave również –dość szybkie. Bardzo dobry przebieg muzycznej narracji, poprzez zastosowanie szybszych temp cała Fantazja miała spójną formę. Zabrakło być może momentów kontemplacyjnych, ale i tak wykonanie oceniam na plus.

Paganini –Kaprys op. 1 nr 22 – Kandydat w kaprysie pokazał charakter, wirtuozerię, pazur. Czasem przeszkadzały zbyt mocno grane akordy w wolnych częściach oraz niekiedy załamujący się dźwięk na smyczku.

Wieniawski- Kaprys op. 10 nr 5 „Alla Saltarella” – Alla Saltarella-grana z finezją, gracją, polotem. Świetna artykulacja i doskonała realizacja rytmu początkowego. Bardzo dobre wykonanie kaprysu.

Zalewski – „Przedświt” – O ile kaprysy były wielkim atutem tego skrzypka, o tyle jego interpretacja „Przedświtu” zupełnie do mnie nie przemówiła. Dość zachowawcze granie, bez pasji, bez pomysłu. Zarówno narracyjnie jak i dźwiękowo-bez zachwytu.

~ Agnieszka Marucha

KULS-KOZIAK Aleksandra

F. Telemann – Fantazja nr 5 – Kolejny pomysł na Telemanna. Piękny, delikatny dźwięk, zabawa formą, ciekawa narracja. Znakomite ozdobniki, finezja, wspaniałe pomysły artykulacyjne. To Telemann prawie idealny. Prawie, gdyż jedynym mankamentem, który odrobinę przeszkadzał w tej kreacji, były zbyt długie pauzy, które burzyły przebieg frazy. Ale jest to kwestia subiektywna.

Zalewski- „Przedświt” – Początek „Przedświtu” grany zupełnie inaczej niż wszystkie poprzednie wykonania tego utworu: lekko, kobieco, subtelnie, romantycznie. Dużo kolorów, bardzo śpiewnie, miejscami tajemniczo, dobre operowanie czasem. Bardzo ciekawa kreacja, Aleksandra Kuls zaprezentowała tutaj dużą rozpiętość dynamiczną i liryzm. Świetny pomysł z pizzicatami bartokowskimi w środku utworu.

Wieniawski op.10 nr 3  = Początek kaprysu dość nieśmiały, zdarzały się drobne usterki, które zdekoncentrowały kandydatkę. Potem było tylko lepiej, choć wyczuwałam tutaj lekkie zmęczenie. Miałam wrażenie, że ten kaprys „nie leży” skrzypaczce.

Paganini – Kaprys op. 1 nr 24 – Świetny 24 kaprys, skrzący się wirtuozerią, efektowny. Skrzypaczka zaprezentowała tutaj cały swój skrzypcowy kunszt.

Aleksandra Kuls-Koziak jest już ukształtowaną osobowością artystyczną, z dużym doświadczeniem estradowym, co wyraźnie słychać w jej wykonaniach.

~Agnieszka Marucha